niedziela, 30 kwietnia 2017

Dolomity, Włochy cz.2 z jeziorami w roli głównej

 27.08 - 3.09.2016


Na dwa następne dni przepowiadano przekropną pogodę więc na ferraty nie udało się pójść, bo mokre, śliskie skały nie sprzyjają bezpieczeństwu.
Były za to śliczne jeziorka.




poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Dolomity, Włochy cz.1 Pierwsze próby ferratowe.

27.08 - 3.09.2016



To był mój kolejny niezwykły wyjazd! Pod wieloma względami niezwykły...
...dowiedziałam się o nim zaledwie kilka godzin przed zbiórką. 
...byłam pierwszy raz w przepięknych Dolomitach. 
...stawiałam swoje pierwsze kroki na ferratach. 
...i to wszystko we wspaniałej atmosferze towarzyskiej i religijnej.

Po dniu spędzonym z koleżanką na wędrówce po Liwoczu (zdjęcia z Liwocza) wracałyśmy wieczorem do domu, gdy oddzwoniła do mnie Ania z Łodzi. Miałyśmy się umówić na wrześniowe Tatry. Od słowa do słowa dowiedziałam się, że Ania przed Tatrami będzie miała jeszcze  Dolomity. I to już jutro. 
- A nie macie wolnego miejsca? - zażartowałam.
- Znajdzie się! Jedź z nami.
- No coś Ty! Żartowałam. Przecież to już jutro i do tego z Łodzi (250 km ode mnie), a jest 20.00!
- Ale wyjeżdżamy dopiero o 15.00 ;-)
Jeszcze parę informacji usłyszałam...

  ... i wtedy się zaczęło! Dawno takiej zaciętej, ostrej walki nie przeżyłam! Myślałam, że się pozabijają...
Jola rozsądna i Jola szalona.