Wspomnienie z 25 sierpnia 2009
Całą zimę marzyłam o tym, żeby przejść trasę z Doliny Pięciu Stawów
Polskich do Morskiego Oka przez Szpiglasową Przełęcz. Wiedziałam, że są
tam łańcuchy i nieco ekspozycji, chciałam przekonać się, czy dam radę?
Cieszę się, że mi się udało! Bałam się (jak zwykle!) ekspozycji, ale poszło mi bardzo dobrze. W miejscu, gdzie są łańcuchy jest tak dobre oparcie dla nóg, że nie miałam problemu.
Trasa nietrudna, widoki tak piękne, że aż kiczowate ;), nie mogłam od nich oczu oderwać, natrzaskałam fotek jak głupia, później musiałam siedzieć i kasować
Wspomnienie z 14.06.2009
Obowiązki i inne przeszkody wciąż nie pozwalały
na dłuższy wyjazd, postanowiliśmy więc wyrwać się chociaż na jeden dzień
w Bieszczady.
Po drodze (240 km) zastanawiamy się nad trasą – pada na Bukowe Berdo.
Dawno tam nie byliśmy, a lubimy je bardzo: za nazwę, za urodę, i za to,
że zazwyczaj jest tam mniej ludzi niż gdzie indziej.
Wspomnienie z 2012 roku (28.04-6.05.2012)
Jest w przyrodzie taka krótka chwila, która dla mnie nie ma sobie równych!
Zieleń jest wtedy tak delikatna, świeża, soczysta!... To nie zieleń
nawet, a seledyn. I ma tyle odcieni! Jak do tego dojdzie bezchmurne
niebo, kwitnące drzewa owocowe i słońce wydobywające z przyrody
najintensywniejsze barwy, to trudno wzrok od otoczenia oderwać.
Ptaki wtedy śpiewają jak oszalałe! I jeszcze to cudne ciepełko! No raj na ziemi po prostu! RAJ!
I rok w rok nie było dość czasu, by przyjrzeć się temu z bliska, wsłuchać się, wczuć! Tak do syta!
W tym roku wreszcie trafiło się więcej niż zazwyczaj. Nie mogliśmy być w
lepszym miejscu, żeby dojrzeć, poczuć, usłyszeć... - ile zmysły ogarną!
Wycieczka z 21.08.2009 roku, podczas której zdobyłam swój pierwszy dwutysięcznik