piątek, 13 maja 2016

Majówka w Beskidzie Niskim



Wspomnienie z 2012 roku (28.04-6.05.2012)


Jest w przyrodzie taka krótka chwila, która dla mnie nie ma sobie równych!

Zieleń jest wtedy tak delikatna, świeża, soczysta!... To nie zieleń nawet, a seledyn. I ma tyle odcieni! Jak do tego dojdzie bezchmurne niebo, kwitnące drzewa owocowe i słońce wydobywające z przyrody najintensywniejsze barwy, to trudno wzrok od otoczenia oderwać.

Ptaki wtedy śpiewają jak oszalałe! I jeszcze to cudne ciepełko! No raj na ziemi po prostu! RAJ! :D

I rok w rok nie było dość czasu, by przyjrzeć się temu z bliska, wsłuchać się, wczuć! Tak do syta!

W tym roku wreszcie trafiło się więcej niż zazwyczaj. Nie mogliśmy być w lepszym miejscu, żeby dojrzeć, poczuć, usłyszeć... - ile zmysły ogarną! 





No, a teraz konkrety:

W sobotę 28 kwietnia dotarliśmy w Beskid po południu i po krótkich poszukiwaniach założyliśmy bazę w Krempnej.
Pole namiotowe. Cena 8 zł/os. (w sezonie 10 zł). Piękne otoczenie. Miejsce na ognisko nad rzeką i pod dachem. Wychodki bardzo dobrze utrzymane. Wadą jest to, że woda pitna jest dowożona przez gospodarzy, a higieniczno-techniczna z rzeki.

Nasza baza:






Dzień I:
Wycieczka w stronę Górnej Radocyny, m. in. nad jeziorko osuwiskowe przy zielonej ścieżce dydaktycznej. W Radocynie tłumy, na ścieżce oprócz nas 2 pary.



Jeziorko osuwiskowe




Takich drzwi, symbolizujących dawne chyże i całe wsie, jest w BN pięć. Te są w Radocynie.




Dzień II:
Wycieczka z nieistniejącej wsi Żydowskie w dolinę Ciechani. Zmodyfikowana zakazem wejścia w dolinę :zly: . Poszliśmy w kierunku Ożennej, ale nie doszliśmy. Dolina przepiękna, rozległa, odludna - bardzo polecam. Nie spotkaliśmy żadnego pieszego, ale chyba z 40 rowerzystów (ponoć trenowali do jakiegoś rajdu)

Kiedyś Żydowskie.


Takich zagubionych cmentarzy jest w Beskidzie Niskim mnóstwo... Niezwykły klimat tego miejsca tworzą...


Czerteż


Dolina Ciechani








Dzień III:
Idziemy wprost z kempingu na Kamień, bo wypatrzyłam na mapie wieżę na jego szczycie. Liczyłam na widoki - przeliczyłam się :( Wieża jest telekomunikacyjna i nie ma do niej dojścia ze szlaku (i prawdopodobnie wstępu). Potem przełęcz Hałbowska i żółtym szlakiem do Kotani. Fajna trasa, głównie przez las, wyjście na piękną polanę nad Kotanią w pobliżu cerkwi.



Kamień na Kamieniu


Przełęcz Hałbowska


Nad Kotanią






Dostałam klucze do cerkwi! :jupi:


Na deser poszłam sama z Krempnej do... Krempnej obchodząc Kotalnicę dookoła: ładna droga.

Otoczenie Kotalnicy










Dzień IV: Stalowa Wola (obowiązki służbowe wezwały) :(



Dzień V:
Wycieczka znana wielu klubowiczom... - idziemy szlakiem żółtym z Radocyny do Wołowca, powrót do Radocyny czerwonym szlakiem i lokalnymi drogami. Po drodze 16-17 brodów! Kocham tą trasę i bardzo polecam!
Spotkaliśmy sporo turystów, ale zdenerwowały nas 2 samochody i motor na początku trasy :zly: . Za Nieznajową byli już tylko piesi :)























Drzwi w Czarnej




Dzień VI:
Najpierw Zyndranowa, a tam chata żydowska, cerkiew i skansen zagrody łemkowskiej. Najciekawszy z tego skansen. Dolina rozległa i piękna, zabudowana.

Chata Żydowska


Cerkiew w Zyndranowej


Skansen zagrody łemkowskiej


Potem miały być wiosenne Siwce, ale burza nas przegoniła.



Po rozpogodzeniu poszłam sama żółtym szlakiem z Przełęczy Hałbowskiej do Krempnej, bo kilka dni wcześniej poszliśmy nim w przeciwną stronę.
Szlak podobał mi się nadzwyczajnie!!!

Bagnisty las




Po drodze cmentarz 1250 zamordowanych tu Żydów


Stwierdziłam jednak oszustwo na ścieżce dydaktycznej - zainteresował mnie szczególnie pkt. 5, ale mimo skupionej uwagi martwych dzięciołów nie odnotowałam! :roll:



Po wyjściu z lasu






Dzień VII:
Idziemy z Polan na Baranie, potem powrót przez Olchowiec. Powiem tylko, że szłam nią już drugi raz i bardzo ją lubię. Tym razem szczęście dopisało i widoki z wieży na Baranim były cudne, choć nie oszałamiająco dalekie.

Początkowo mglisty poranek


Szybko się rozpogodziło


Widok z wieży na Baranim




Cudna, soczysta, majowa zieleń lasu


Cerkiew w Olchowcu i słynny, bo murowany, mostek przed nią.


Na trasie Olchowiec -Polany












To był cudowny tydzień!
Majowa, budząca się do życia przyroda, piękna pogoda i rodzinne wędrówki w naszym ukochanym, pełnym nostalgicznego klimatu Beskidzie Niskim.

Pozostałe zdjęcia i trochę informacji tu: https://picasaweb.google.com/101240905859008866043/BeskidNiskiKrempna28046052012

Dziękuję za uwagę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz