poniedziałek, 4 maja 2015

Rozejrzyj się po okolicy. Wszędzie są piękne miejsca! I czeka przygoda :-)

Fajne są wyjazdy w świat, albo chociaż w Polskę!
Fajne są wędrówki po górach!

Ale to tak rzadko jest możliwe, gdy człowiek pracuje, ma pustawo w kieszeniach i jeszcze do tego mieszka z dala od wszystkiego. O innych ograniczeniach nie wspominając! :)

A dusza się wyrywa z domu! Co wtedy? Siąść i płakać? Narzekać i marudzić?

Nie!!! Bo w naszym domu nie wolno! :( Są umieszczone znaki, a łamanie zakazu jest srodze karane :roll:


Co więc począć? :hmmm:

Penetrować okolice!!! :jupi:


Kupiliśmy mapy i z zapałem poznawaliśmy różne zakątki w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. I pomimo tego, że poświęcaliśmy tym penetracjom kilkanaście/kilkadziesiąt dni rocznie w ostatnim dziesięcioleciu, wciąż wiele jest takich miejsc, w które zamierzaliśmy się udać, ale się nie udało.

Nazwy miejscowości nic Wam nie powiedzą, ale to nie ma znaczenia. Pokażę kilka z nich i opiszę parę ciekawostek. Czasem taka wycieczka to było 5/8 km, ale często 25/30 km.

Jak już wcześniej wspominałam jednym z naszych ulubionych miejsc są...

Lasy Janowskie. 

Chodziliśmy w ich różne rejony wielokrotnie, w mniejszych i większych grupach, o każdej porze roku.





















Z Lasów Janowskich wyróżnię wycieczkę, podczas której trafiliśmy na odłów ikrzyc karpia. Zrobiły na nas ogromne wrażenie ich rozmiary! Były potężne!





Ciekawym miejscem w Lasach Janowskich, do którego zawędrowaliśmy jest Porytowe Wzgórze.

Porytowe Wzgórze – miejsce bitwy partyzanckiej w 1944. Położone na Równinie Biłgorajskiej, nad Branwią, 15 km na południe od Janowa Lubelskiego. (wikipedia)



Inna wycieczka, o której chcę wspomnieć miała miejsce 27 grudnia 2007.
Byliśmy ociężali, jak to zwykle po świętach, a tradycja wyjazdów zimowych w góry jeszcze się nie urodziła. Poszliśmy zobaczyć, jak też nasz ulubiony Imielty Ług wygląda zimą. To co zobaczyliśmy wprawiło nas w prawdziwy zachwyt!
Zima była wtedy mroźna, ale bezśnieżna. Stawy wyglądały jak wielkie błękitne łąki, pokryte białym kwieciem!
To maleńkie grupki kryształków wody tworzyły ten niecodzienny widok.









Spuszczona częściowo woda obnażyła pnie drzew, latem ukryte w wodzie.



A że zima wtedy była z tęgim mrozem od wielu, wielu dni, odważyliśmy się wejść na stawy a nawet rozegrać mecz! :D





A na koniec urządziliśmy sobie piknik na lodzie





Zdjęcia z tego pięknego dnia są tu: https://picasaweb.google.com/115132628360511080277/LasyJanowskie2712200702


Czekając na bąka

W Lasach Janowskich można spotkać  bąka, ptaka wydającego bardzo charakterystyczny głos, przypominający ten, który powstaje przy dmuchaniu w butelkę. Wybraliśmy się pewnego razu nad stawy, mocno licząc na "bąkowy" koncert.
 



Zasiedliśmy (z eleganckimi kieliszkami białego wina w rękach :D) nad wodą




Wypatrywaliśmy go (i nie tylko jego) wytrwale - bez skutku, niestety :(




Słychać go też nie było tak "do syta" :( choć czekaliśmy na to do nocy! :D



Ale ile taki bąk daje możliwości żartów!!! Zazwyczaj mówiliśmy nie głos, a odgłos bąka :lol: sugerując, że właśnie usłyszeliśmy u sąsiada :lol:


Jeździliśmy też, jak wiecie, w...
Góry Pieprzowe.



To właśnie w nich miało miejsce wspominane już przeze mnie złapanie na stopa pociągu towarowego, ze składem 40 wagonów!



Chodziliśmy... 

doliną Tanwi...





...doliną Łęgu 

(wycieczka z grudnia(!) 2011)



...doliną Bukowej



Szwendaliśmy się po Warchołach...



... gdzie grasowały niedźwiedzie polarno-brunatne! :lol:



Odbyliśmy kiedyś wędrówkę z Niska do Ulanowa, z przejściem przez most kolejowy na Sanie, gdzie nasz kolega wyczaił super miejscówkę na popas! :D



Popas pod mostem



Koniec popasu - wychodzimy :D



To miejsce naszego biwaku (na filarze) widziane z brzegu Sanu.



Wielokrotnie podczas tych wędrówek spotykaliśmy zwierzęta, m. in.









Spotkaliśmy też kiedyś bobra, ale zanim wyjęłam aparat, włączyłam go itp., udało mi się zrobić już tylko takie, marne zdjęcie! Widać jednak na nim płaski ogon i czarne futro bobra.



A tutaj jest nagranie cudnych dźwięków, jakie wydaje zamarznięta tafla jeziora wprowadzona w drganie kamieniem!
https://picasaweb.google.com/115132628360511080277/Okolice#5985527018941413970
Przepraszam bardzo za tego ortografa, którego ktoś zrobił podpisując filmik, a teraz ja nie umiem usunąć :(

Tych wszystkich wycieczek było naprawdę dużo, z części z nich mam albumy w swoich galeriach na picasie, jeśli ktoś chciałby zobaczyć więcej - zapraszam, adresy są w moim podpisie.

Zrobiłam też taki mini-mini album po 1-2 zdjęcia z niektórych wycieczek. https://picasaweb.google.com/115132628360511080277/Okolice


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz